Brak propozycji nowej umowy po zakończeniu dotychczasowej współpracy to moment, który dla wielu pracowników wiąże się z napięciem, niepewnością i poczuciem utraty kontroli. Często pojawia się myśl, że decyzja już zapadła, a dalsze działania nie mają sensu. W praktyce sytuacja bywa znacznie bardziej złożona. Prawo pracy, realia rynku zatrudnienia oraz wewnętrzne procedury firm sprawiają, że milczenie pracodawcy nie zawsze oznacza definitywny koniec relacji zawodowej. W wielu przypadkach to raczej sygnał do działania niż powód do rezygnacji.
Warto wiedzieć, jakie kroki można podjąć, zanim umowa faktycznie wygaśnie, a także co zrobić, gdy termin już minął. Świadomość swoich praw, znajomość mechanizmów stosowanych przez pracodawców i umiejętność spokojnej rozmowy mogą realnie wpłynąć na dalszy przebieg sprawy. Zwłaszcza dziś, gdy rynek pracy w wielu branżach wciąż zmaga się z niedoborem doświadczonych pracowników.
Dlaczego pracodawca nie zaproponował nowej umowy
Brak propozycji przedłużenia umowy rzadko wynika wyłącznie z negatywnej oceny pracownika. W dużych organizacjach decyzje kadrowe są często rozciągnięte w czasie, uzależnione od budżetów, zgód centrali lub planów restrukturyzacyjnych. Zdarza się, że menedżer liniowy chce kontynuować współpracę, ale formalna zgoda zapada na wyższym szczeblu i po prostu się opóźnia. W takich przypadkach pracownik przez długi czas pozostaje w niepewności, mimo że jego pozycja w zespole jest stabilna.
Nie bez znaczenia są także czynniki ekonomiczne. Według analiz rynku pracy publikowanych w 2024 roku, ponad 40% firm w sektorze prywatnym deklarowało czasowe wstrzymywanie decyzji o zatrudnieniu z powodu niepewnej sytuacji gospodarczej. Dotyczyło to zwłaszcza umów na czas określony. Brak propozycji nowej umowy może więc oznaczać strategię „czekania”, a nie ocenę kompetencji pracownika. Z perspektywy zatrudnionego ważne jest, aby nie interpretować ciszy wyłącznie jako odmowy.
Zakończenie umowy a prawo pracy
Z punktu widzenia Kodeksu pracy kluczowe znaczenie ma forma i termin obowiązującej umowy. Umowa na czas określony rozwiązuje się z dniem wskazanym w dokumencie i co do zasady nie wymaga wypowiedzenia. Nie oznacza to jednak, że pracodawca może całkowicie ignorować dotychczasową współpracę. Jeżeli po upływie terminu pracownik nadal wykonuje swoje obowiązki, a pracodawca to akceptuje, w praktyce może dojść do nawiązania stosunku pracy w sposób dorozumiany, co bywa podstawą do dalszych roszczeń.
Istotna jest także liczba i łączny czas trwania umów terminowych. Po przekroczeniu 33 miesięcy zatrudnienia lub zawarciu czwartej umowy na czas określony, kolejna umowa z mocy prawa staje się umową na czas nieokreślony. W takich sytuacjach brak propozycji nowej umowy może rodzić konkretne konsekwencje prawne dla pracodawcy. Dlatego tak ważne jest, aby znać swoją historię zatrudnienia i reagować, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli.

Jak rozmawiać z pracodawcą i zwiększyć swoje szanse
Rozmowa z przełożonym w sprawie przedłużenia umowy powinna być rzeczowa i oparta na faktach. Emocje są zrozumiałe, ale rzadko pomagają w negocjacjach. Warto przygotować się wcześniej, przypominając sobie swoje osiągnięcia, zakres obowiązków oraz realny wkład w pracę zespołu. Dane mają znaczenie. Jeżeli dzięki twojej pracy udało się zwiększyć sprzedaż, skrócić czas realizacji projektów lub ograniczyć koszty, należy to jasno nazwać.
Coraz częściej stosowanym rozwiązaniem jest formalne wystąpienie z prośbą o kontynuację współpracy. Dobrze przygotowane podanie o przedłużenie umowy o pracę pozwala uporządkować argumenty i pokazuje profesjonalne podejście do relacji zawodowej. Taki dokument nie zamyka drogi do rozmów, a wręcz przeciwnie – często staje się punktem wyjścia do dalszych ustaleń, w tym dotyczących warunków finansowych czy zakresu obowiązków.
Pieniądze mają znaczenie – konkretne stawki i realia rynku
Rok 2025 przyniósł wyraźne przetasowania w poziomach wynagrodzeń, co miało bezpośredni wpływ na decyzje o przedłużaniu umów. Według danych rynkowych i analiz płacowych publikowanych w trakcie 2025 roku, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw przekroczyło 8400 zł, a presja płacowa była szczególnie widoczna w dużych miastach oraz branżach usługowych. Pracodawcy coraz częściej kalkulowali, czy kontynuacja współpracy na dotychczasowych warunkach jest jeszcze ekonomicznie uzasadniona, zwłaszcza przy umowach terminowych.
Konkretne oferty z 2025 roku pokazują skalę zmian. Kasjerzy i pracownicy obsługi klienta w sieciach handlowych otrzymywali propozycje na poziomie 4700 – 5400 zł brutto, magazynierzy z uprawnieniami UDT 5800 – 7000 zł brutto, a młodsi specjaliści w administracji, marketingu czy HR coraz częściej startowali od 6000 zł brutto, z górnym pułapem sięgającym 8000 zł. Na tym tle brak propozycji nowej umowy bywał dla pracodawcy sposobem na zyskanie czasu i ocenę, czy firma jest w stanie sprostać aktualnym oczekiwaniom finansowym pracownika.
Z punktu widzenia zatrudnionego świadomość realiów płacowych z 2025 roku była kluczowa. Wielu pracowników nie otrzymywało propozycji przedłużenia umowy właśnie dlatego, że ich wynagrodzenie znacząco odbiegało od stawek rynkowych i wymagało korekty. W takich sytuacjach pracodawcy częściej decydowali się na zakończenie umowy niż na automatyczne podwyżki. To pokazuje, że pieniądze bardzo często stanowią cichy, ale decydujący element całej sytuacji, nawet jeśli oficjalnie nie zostaje to nazwane wprost..
Umowa wygasa i co dalej?
Moment wygaśnięcia umowy nie musi oznaczać natychmiastowego wypadnięcia z rynku pracy. Jeżeli pracodawca nie zaproponował nowego kontraktu, a współpraca faktycznie się kończy, warto zadbać o formalności. Rejestracja w urzędzie pracy daje prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, a w określonych przypadkach także do zasiłku. To rozwiązanie tymczasowe, ale zapewniające bezpieczeństwo w okresie przejściowym.
Równolegle warto aktywnie monitorować rynek ofert i aktualizować CV. Statystyki pokazują, że pracownicy z doświadczeniem, którzy rozpoczynają poszukiwania jeszcze przed końcem umowy, skracają czas pozostawania bez pracy średnio o kilka tygodni. Nawet jeśli ostatecznie dojdzie do przedłużenia współpracy, taka aktywność wzmacnia pozycję negocjacyjną i daje poczucie sprawczości. W sytuacji, gdy pracodawca milczy, to właśnie działanie po stronie pracownika najczęściej przesądza o dalszym przebiegu wydarzeń.
